• ogloszenia

    Ogłoszenia

    Tutaj możesz przeczytać ogłoszenia parafialne na najblizszy tydzień.


    czytaj

  • spacer

    SPACER

    Serdecznie zapraszamy do zwiedzania wirtualnego naszego kościoła.


    wejdz

     

  • galeria

    Galeria

    Zapraszamy do oglądnięcia zdjęć z różnych wydarzeń naszej parafii.


    zobacz

Medytacje na każdy dzień, Czwartek - 16 maja

Czwartek, 16 maja
Św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika


1 Kor 1,10-13.17-18

Czyż Chrystus jest podzielony? (1 Kor 1,13)

   Św. Piotr oprowadza po niebie nowego przybysza. Ukazuje mu różne grupy zbawionych z radością wyśpiewujących chwałę Boga, a oni pozdrawiają ich obu, machając przyjaźnie rękami. Jednak dochodząc do jednej z grup, Piotr stąpając ostrożnie kładzie palec na ustach, daje znak swemu towarzyszowi, aby zachowywał się jak najciszej, i szepcze: „Cśśś... im się wydaje, że są sami w niebie".
   Co ciekawe, dowcip ten w zależności od środowiska, w jakim się go opowiada, ma za cel bardzo różne ruchy i wspólnoty: Odnowę w Duchu Świętym, Neokatechumenat, zwolenników obrządku łacińskiego, a nawet Kościół katolicki jako całość. Wyśmiewa on postawę sekciarstwa, która może pojawić się w każdej grupie chrześcijan, a którą można wyrazić słowami: „My jesteśmy najlepszymi chrześcijanami, a inni - jeśli w ogóle nimi są - gorszymi". Niestety, postawę tę najłatwiej jest obśmiać u innych, najtrudniej zauważyć u siebie...
   W naszej części świata na szczęście te wzajemne animozje nie kończą się dziś przelewem krwi. Nie grozi nam raczej los Św. Andrzeja Boboli, Apostola Pińszczyzny, okrutnie umęczonego za to, że jako ksiądz katolicki, prowadził również działalność duszpasterską wśród zaniedbanych religijnie prawosławnych. Jednak wszystkie nasze podziały, wzajemne uprzedzenia, pretensje i wywyższanie się jednych nad drugich ranią serce Jezusa, który podczas Ostatniej Wieczerzy modlił się o jedność swoich uczniów. To właśnie nasza wzajemna miłość ma być znakiem, po którym świat pozna, że przesłanie Ewangelii jest prawdziwe (J 17,23).
   Dzisiejsze wspomnienie patrona Polski, który padł ofiarą wzajemnych uprzedzeń pomiędzy chrześcijanami, zobowiązuje każdego z nas do rachunku sumienia. Czy przypadkiem i ja, zamiast szukać jedności z innymi, nie dowartościowuję się ich kosztem? Czy wierzę, że - jak powiedział papież Benedykt XVI podczas swojej ostatniej audiencji generalnej - „łódź Kościoła nie jest moja, nie jest nasza, lecz Jego" i tylko On, Jezus, naprawdę wie, co kryje się w naszych sercach?

„Panie Jezu, uwolnij moje serce od wszystkich uprzedzeń. Naucz mnie patrzeć na innych Twoimi oczami i dostrzegać w nich dobro, którego Ty sam w nich dokonujesz."


[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 5(2013), s. 31n.]

Medytacje na każdy dzień, Środa - 15 maja

Środa, 15 maja

Dz 20,28-38

Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (Dz 20,35)

   Pożegnanie Apostoła Pawła ze starszymi Kościoła w Efezie było niezwykle wzruszające. Paweł nie tylko sam zakładał tę wspólnotę, ale żył w niej przez trzy lata. W tym czasie Bóg dokonywał przez niego nadprzyrodzonych znaków, wskutek czego „potężnie rosło i umacniało się słowo Pańskie" (Dz 19,20).
   Jednak starsi Kościoła w Efezie nie płakali z podziwu dla dokonań Pawła. Były to raczej łzy braterskiej czułości. Także sam Paweł nie troszczył się o kontynuację swojej posługi, ale o przyszłość bezcennej owczarni powierzonej mu przez Boga - a zwłaszcza „słabych" (Dz 20,35), wymagających wsparcia.
   Kościół w Efezie wyłonił z siebie ! wybitnych liderów, jak na przykład Apollosa - ludzi zdolnych, którzy pojęli w lot znaczenie przesłania głoszonego przez Pawła. Paweł musiał z przyjemnością głosić słowo tak wdzięcznym słuchaczom. Teraz jednak nie wspomina ani słowem o tym aspekcie swojej posługi. Wydaje się, że jego serce w szczególny sposób należy do maluczkich i pokornych - tych, którzy cieszą się wyjątkową relacją z Panem.
   Każda wspólnota, Kościół, rodzina ma swoich „słabszych" członków. Z powodu takiej, a nie innej kombinacji skłonności genetycznych, wychowania, grzechów i trudnych sytuacji życiowych jest mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek byli oni w stanie sami się sobą zająć. A jednak Paweł ich właśnie uznał za godnych szczególnej uwagi. Zrozumiał, że zgodnie z nauką Jezusa ci, którzy otrzymali więcej, powinni troszczyć się o słabszych, potrzebujących, a nie ich wykorzystywać czy ignorować.
   Takie myślenie sprzeciwia się naszym ludzkim skłonnościom. Dla tych, którzy poruszają się szybko, konieczność zwolnienia i poczekania na maruderów jest zwykle irytująca. Osobę o bystrym umyśle drażni prośba o wyjaśnianie wszystkiego po raz kolejny komuś, kto nie jest w stanie zrozumieć, o co chodzi. Zamiast dostosować się do możliwości drugiego człowieka, oczekujemy, że to on dostosuje się do nas. Nic tak postępował Paweł, a już z pewnością nie tak postępował Jezus. Ewangelia uczy nas miłować tak, jak miłuje Oj&iec. Przekazujmy więc innym Jego miłosierdzie, którym obdarza On zarówno słabych, jak i silnych.

„Jezu, wylej swoją łaskę na naszych ubogich i potrzebujących braci i siostry. Niech ich krzyk przeszyje moje serce. Naucz mnie być Twoimi rękami, które ich podniosą i wesprą."


[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 5(2013), s. 31]

Medytacje na każdy dzień, Wtorek - 14 maja

Wtorek, 14 maja
Św. Macieja, Apostoła

Dz 1,15-17.20-26

A los padł na Macieja. (Dz 1,26)

   Orkiestra symfoniczna składa się z niemal setki muzyków grających na rozmaitych instrumentach - strunowych, dętych drewnianych, dętych blaszanych, perkusyjnych - które współdziałając ze sobą tworzą piękną muzykę. Każdy instrumentalista ma do odegrania swoją partię. Niektórzy z nich, jak grający pierwsze skrzypce, skupiają na sobie uwagę publiczności, podczas gdy inni pozostają w tle. Gdyby jednak zabrakło któregoś z nich, szybko dałoby się zauważyć różnicę.
   Św. Maciej był jednym z takich Bożych instrumentów pozostających w tle. Wybrany przez Apostołów, by zastąpić zdrajcę Judasza, znika ze sceny wydarzeń niemal tak szybko, jak na niej się znalazł. Pismo Święte wymienia go tylko raz, relacjonując jego wybór. O tym, skąd pochodzi i jakie były jego dalsze losy, wiemy jedynie z apokryfów. A mimo to Maciej jest czczony w Kościele jako Apostoł - świadek zmartwychwstania Jezusa i bohater wiary. I jest to ze wszech miar słuszne.
   Wspominając dziś Macieja, wspominamy wraz z nim wszystkich bezimiennych bohaterów i bohaterki Kościoła. Czcimy kobiety, które „szły... za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu" (Mt 27,55-56). Czcimy Epafrodyta, człowieka, którego wierzący z Filippi posłali do Pawła, a którego Apostoł Paweł określał później jako swego „współpracownika i współbojownika" (Flp 2,25). Czcimy Febę, Andronika i Juniasa, Ampliata, Persydę i wielu innych (Rz 16,1-16). Czcimy mężczyzn i kobiety, których imion Pismo Święte nawet nie wymienia. Nie wiemy, czego dokonali, ale wiemy, że kochali Pana i oddali swoje życie w służbie Jemu i braciom. A to wystarczy, by z czcią wspominać ich imiona.
   Uwielbiając Boga we wszystkich tych ukrytych świętych, ucieszmy się także z tego, że jest to w pewnym sensie także nasze święto. Bardzo niewielu z nas jest wpływowymi biskupami, cudotwórcami czy heroicznymi męczennikami. Jesteśmy po prostu zwykłymi ludźmi. Jednak każdy z nas, jak Apostołowie, jest powołany przez Chrystusa do tego, by być „świadkiem Jego zmartwychwstania" (Dz 1,22). Historia może nie zachować naszych imion ani czynów - Bóg owszem. On cieszy się każdym naszym dobrym czynem dokonanym ze względu na Niego. Dajmy więc świadectwo prawdzie Ewangelii, miłując innych tak, jak On nas do tego wzywa.

„Wychwalam Cię, Panie, za to, że moje imię jest zapisane w księdze życia (Łk 10,20)."


[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 5(2013), s. 30]

Medytacje na każdy dzień, Poniedziałek - 13 maja

Poniedziałek, 13 maja

Dz 19,1-8

Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. (Dz 19,2)

   Wyobraź sobie, że jesteś na przyjęciu weselnym. Goście przechadzają się po elegancko udekorowanej sali, jedząc pyszne i pięknie podane przekąski. Wśród gwaru ożywionych rozmów cieszą się dobrym jedzeniem i miłym towarzystwem - nieświadomi, że znajdujące się w tyle drzwi prowadzą do jeszcze większej sali, gdzie gra muzyka i serwowane są dania główne. Usatysfakcjonowani tym, co mają, nie zdają sobie sprawy, ile tracą!
   Podróżując przez Grecję do Efezu, Paweł natrafił na Jakichś uczniów". Szli oni za Panem, gorliwie wypełniając to, co usłyszeli i zrozumieli. Problem polegał jednak na tym, że ich wizja chrześcijaństwa była bardzo niepełna. Przyjęli chrzest nawrócenia od Jana, ale nie poznali dalszego ciągu historii. Paweł opowiedział im więc o Jezusie. Ponieważ nigdy nie słyszeli również o Duchu Świętym, pomodlił się wraz z nimi, a Duch Święty natychmiast na nich zstąpił. Odkryli, że Bóg ma im do zaoferowania o wiele więcej, niż sądzili.
   A jak jest z tobą? Może czujesz, że twoja relacja z Bogiem jest dobra, a tymczasem Jezus chce, aby była jeszcze lepsza? Chce, aby twój kielich przelewał się Jego miłością, mądrością i łaską. Przypomnij sobie na chwilę najmocniejsze, najbardziej przepełnione łaską spotkanie z Bogiem, jakie kiedykolwiek przeżyłeś. Teraz pomnóż to, czego doświadczyłeś, przez dziesięć. Tak wiele pragnie dać ci Bóg! Jeśli „przekąski", których dotąd próbowałeś, były dobre, poczekaj na danie główne!
   Pamiętaj, że Duch Święty - Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej - żyje w tobie i „może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy" (Ef 3,20). Pomyśl też, jak wiele Bożej łaski i mocy udziela ci On za każdym razem, gdy przyjmujesz Komunię świętą.
   Odważ się więc prosić Go o coraz większy wzrost Bożego życia w tobie. Proś Go o lepsze zrozumienie Pisma Świętego. Proś, aby nie tylko pomagał ci odrzucać pokusy do grzechu, ale by dziecka Bożego i o radość, która będzie przelewała się z ciebie na innych. Proś o to wszystko Tego, który cię kocha i pragnie ci udzielać dobrych darów.

„Duchu Święty, działaj we mnie z mocą! Pomóż mi otworzyć serce na przyjęcie wszystkich Twoich darów!"

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 5(2013), s. 29n.]

Medytacje na każdy dzień, Niedziela - 12 maja

Niedziela, 12 maja
Wniebowstąpienie Pańskie

Dz 1,1-11

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. (Dz 1,9)
 
   Obchodzimy dziś wspaniałą uroczystość. Sięgamy pamięcią do Wielkanocy, kiedy Jezus obiecał być z nami zawsze, ale także wybiegamy ku Pięćdziesiątnicy, kiedy mocą Ducha Świetego Jezus rozleje w naszych sercach miłość Boga.
   Dziś obchodzimy uroczystość Wniebowstąpienia - pamiątkę dnia, w którym Jezus zajął swój tron w niebie. Została Mu dana władza nad całym stworzeniem, a On sam zasiadł po prawicy Boga, otoczony chwałą i uwielbieniem całego nieba. Ale co właściwie Jezus robi w niebie? Otóż nie tylko odbiera składane Mu hołdy, ale wciąż troszczy się o nas - a przede wszystkim nieprzerwanie wstawia się za nami do Ojca.
   Czy nie budzi to w tobie zachwytu? Masz kogoś, kto ciągle mówi w twoim imieniu, a nawet wyśpiewuje twoją chwałę wszechmogącemu Bogu! Jezus staje za tobą, kładąc ci rękę na ramieniu jako twój Obrońca, modląc się nie tylko za ciebie, ale i z tobą! Bierze na siebie cały twój zamęt, twój ból, twoje potrzeby, aby im zaradzać i przemieniać twoje serce.
   Czy wierzysz, że wspiera cię najskuteczniejsza ze wszystkich możliwych modlitw - modlitwa Jezusa? Jak wielką uftiość daje ci ta świadomość! Jaką nadzieję i wolność od niepokoju! Nie musisz już czuć się przytłoczony codziennym życiem. Sam Jezus staje przed Ojcem, wstawiając się za ciebie. On jest twoim Bogiem. Kto może wystąpić przeciwko tobie?
   Oczywiście problemy i cierpienia nie przestaną cię dotykać. Ale nawet w trudnych sytuacjach możesz zachować ufność, ponieważ Jezus da ci wszystko, czego potrzebujesz, aby je przetrwać - nawet gdy dotknie cię choroba, bieda, uwięzienie czy głód. Co więcej, przebaczy ci, kiedy upadniesz, i pomoże ci się podźwignąć.

„Jezu, wysławiam Cię siedzącego w chwale po prawicy Ojca. Wierzę, że jesteś moim Obrońcą, który wstawia się za mną przed Jego tronem. Pomóż mi dziś doświadczyć Twego wsparcia i umocnienia."


[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 5(2013), s. 28n.]

Losowa

Informacje

informacjeMsze Święte:
Dni powszednie: 6.30, 7:00, 18:00
Sobota: 15.00 (DPS); Niedziela: 6:45 (niemiecka), 7:00 (w szpitalu), 7:45, 9:00 (młodzieżowa), 9:00 (w Księżym Lesie), 10:15 (rodzinna), 11:30 (suma), 15.00 (chrzcielna w każdą pierwszą niedzielę miesiąca), 18:00.

Sakrament Pokuty: w dni powszednie: zasadniczo pół godziny przed Mszą św. W soboty: od godz. 17.00. W niedziele i uroczystości: w czasie Mszy św. o godz.: 6.45, 7. 45 i 11.30.

Kancelaria Parafialna: poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek: 8:00 - 9:30, 16.00 - 17.30. W środy - nieczynna.

Adoracja w kościele Bożego Ciała: w dni powszednie: 6.30 - 17.15; w niedziele i uroczystości: 7.00 - 16.45.

 

Menu duchowe

czytania

brewiarz

katechezy

minuta

mysl

dla ducha

Modlitwa do Patrona

modlitwaŚwięty Wawrzyńcu, zaufany diakonie papieża św. Sykstusa II i męczenniku rzymski, módl się za nami. Ty umiałeś stać się ziarnem wydającym obfity plon. Poszedłeś za Chrystusem, służąc Kościołowi przy boku papieża. Po uwięzieniu i odejściu do Pana św. Sykstusa II, zachowałeś bardzo trzeźwy osąd sytuacji i pieniądze kościelne, których zarządzanie Tobie powierzono, wszystkie rozdałeś pomiędzy ubogich. Była to dobra lokata i wspaniałe świadectwo, kiedy sądzony wskazałeś tychże ubogich mówiąc: Oto są skarby Kościoła. Wypraszaj nam współczesnym członkom tegoż Kościoła posiadanie takiego konta zysków. Ty nie umiłowałeś tego życia i bogactw, ale wszystko widziałeś w perspektywie życia wiecznego. Żyłeś wezwaniem Chrystusa, idąc za Nim wiernie jak mąż sprawiedliy, który obdarza ubogich. Na koniec umiałeś z godnością oddać ducha Panu, któremu przez całe życie służyłeś. Dziękujemy dobremu Bogu za światło Twojego przykładu. Jak silny musiał być ogień miłości ku Chrystusowi w Tobie, skoro gasił żar ognia naturalnego. Prosimy, wspieraj nas swoim wsawiennictwem w walce z mocami ciemności. Amen.

Licznik

6766674
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W poprzenim tygodniu
W tym miesiącu
W poprzenim miesiącu
Wszystkie
6633
12993
49829
6637262
243657
304585
6766674

Twoje IP: 54.196.117.47
Czas: 2017-06-23 08:35:38