• ogloszenia

    Ogłoszenia

    Tutaj możesz przeczytać ogłoszenia parafialne na najblizszy tydzień.


    czytaj

  • spacer

    SPACER

    Serdecznie zapraszamy do zwiedzania wirtualnego naszego kościoła.


    wejdz

     

  • galeria

    Galeria

    Zapraszamy do oglądnięcia zdjęć z różnych wydarzeń naszej parafii.


    zobacz

Medytacje na każdy dzień, Sobota - 6 kwietnia

Sobota, 6 kwietnia
Dz 4,13-21

Dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. (Dz 4,13)

   Słysząc o odwadze, z jaką Apostołowie głosili Ewangelię, mamy ochotę postawić ich na piedestale - a zarazem usprawiedliwić samych siebie. „Ewangelizacja to zadanie dla profesjonalistów. Ja jestem szeregowym katolikiem." Jednak będąc „towarzyszami Jezusa", Piotr i Jan nie przestali przecież być zwykłymi ludźmi. A mimo to pewnego dnia w drodze do świątyni spojrzeli w oczy pewnemu żebrakowi, pomogli mu wstać i uzdrowili go w imię Jezusa. Nie było żadnych fanfar, jedynie prosty akt wiary.
   Przywódcy religijni mogliby pewnie z łatwością wygrać debatę teologiczną z tymi dwoma uczniami, nie mogli jednak zaprzeczyć temu, że dokonali oni ewidentnego cudu. Próbowali zatem przy-wołać Apostołów do porządku, zabraniając im przemawiać w imię Jezusa, Piotr powiedział jednak, że nie są oni w stanie zamknąć ust. Zbyt wiele widzieli i słyszeli! Zbyt dobrze poznali Jezusa! Jak mogliby zatrzymać dla siebie Dobrą Nowinę!
   Wszyscy zgodzimy się, że życie chrześcijańskie wymaga przestrzegania Bożych przykazań i gromadzenia się z innymi wierzącymi na niedzielnej Mszy świętej. Nie wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy również posłani do świata, aby być świadkami Dobrej Nowiny o Chrystusie. Jest to szczególnie aktualne w Roku Wiary, kiedy to Ojciec Święty wzywa nas wszystkich do podjęcia nowej ewangelizacji.
   Co czyni nas wiarygodnymi świadkami? To samo, co dało moc świadectwu Piotra i Jana, czyli życie w bliskości Jezusa. Choć na pozór brzmi to jak wyświechtany frazes, jest jednak dziś tak samo prawdą, jak było nią w czasach Apostołów. Jeśli chcemy znaleźć odwagę do dzielenia się naszą wiarą, prowadzi do tego tylko jedna droga - spędzanie czasu z Panem. Nic nie może tego zastąpić. Powód jest bardzo prosty - nie możesz dać czegoś, czego nie masz. Im lepiej znasz Pana, tym bardziej chcesz o Nim mówić.
   Weź więc sobie do serca tekst dzisiejszego psalmu i oznajmij innym swoimi słowami: „Pan, moja moc i pieśń, stał się moim Zbawcą... Nie umrę, lecz będę żył i głosił dzieła Pańskie" (Ps 118,14.17).

„Jezu, dziękuję Ci za to, że chcesz, abym był Twoim towarzyszem. Naucz mnie dzielić się Twoją miłością z tymi, których mam wokół siebie."

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 4(2013), s. 23n.]

Medytacje na każdy dzień, Piątek - 5 kwietnia

Piątek, 5 kwietnia
Ps 118,1.4.22-25

Łaska Jego trwa na wieki. (Ps 118,1)

   Tłum szaleje. Zachrypnięty głos komentatora ogłasza triumfalnie: „Tak, tu już nic się nie zmieni! Wygraliśmy mecz!". Na trybunach rozlega się ryk zwycięstwa. Mniej więcej podobna jest atmosfera dzisiejszego psalmu wysławiającego Boże zwycięstwo. Bóg wybawił Hebrajczyków z niewoli, dając im nieprawdopodobne zwycięstwo nad Egiptem. On rzeczywiście to uczynił! Jego łaska na wieki!
   Ten okrzyk zwycięstwa jest dziś równie aktualny jak przed tysiącami lat. Bóg jest dobry przez cały czas. Wciąż prowadzi, wybawia, uzdrawia i ocala swoje dzieci.
Miłość Boga trwa niezachwianie od początku świata i będzie trwała zawsze. Nigdy nie słabnie ani nie zanika. Bóg ma dziś takie samo upodobanie w obdarzaniu nas miłością i miłosierdziem, jakie miał w czasach Mojżesza. Zastanów się przez chwilę - przecież ty także masz powody, aby dołączyć się do tego okrzyku zwycięstwa. Bóg także ciebie uzdrawia i uwalnia, podnosi i pociesza, udziela ci mądrości i światła.
   Tak więc niech wszyscy, którzy wiedzą, że ich grzechy zostały przebaczone, zawołają: „Jego łaska na wieki!".
   Niech wszyscy, którzy zostali wyzwoleni z jakiegokolwiek nałogu, zawołają: , Jego łaska na wieki!".
   Niech wszyscy, którzy zostali uzdrowieni z jakiejkolwiek choroby, zawołają: „Jego łaska na wieki!".
   A jednak największy powód naszych radosnych okrzyków leży jeszcze głębiej niż wszystkie wymienione dotąd łaski. Mamy powód do radości, gdyż Jezus wybawił nas od grzechu, otworzył nam niebo i umożliwił relację z Bogiem. Cieszymy się, gdyż Bóg rozlał swoją miłość w naszych sercach przez Ducha Świętego, który w nas mieszka, aby nas prowadzić, pocieszać i umacniać - nawet gdy choroba, odosobnienie czy bezrobocie wydają się triumfować nad naszą słabą ludzką kondycją.
   Tak więc niech wszyscy, którzy są w więzieniach, zawołają: „Jego łaska na wieki!".
   Niech wszyscy, którzy leżą na łóżkach szpitalnych, zawołają: „Jego łaska na wieki!".
   Niech wszyscy smutni i pogrążeni w żałobie zawołają: „Jego łaska na wieki!".
   I my wszyscy, czytelnicy Słowa wśród nas, zawołajmy: „Jego łaska na wieki!".

„Ojcze, Twoje miłosierdzie trwa na wieki. Pozwól mi je dziś zobaczyć i rozradować się nim."

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 4(2013), s. 22n.]

Medytacje na każdy dzień, Czwartek - 4 kwietnia

Czwartek, 4 kwietnia

Łk 24,35-48

Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. (Łk 24,45)

Wyobraźmy sobie, jak wielką huśtawkę emocjonalną musieli przeżyć uczniowie Jezusa w ciągu zaledwie dwóch tygodni: euforię i ożywienie nadziei przy Jego triumfalnym wjeździe do Jerozolimy, niepokój i chaos wewnętrzny po zapowiedziach, że zostanie On wydany wrogom i umęczony na krzyżu, lęk w Ogrodzie Oliwnym, rozpacz i zawód u stóp krzyża; niedowierzanie, gdy kobiety przyszły z wieścią o pustym grobie; nieśmiała nadzieja, gdy zaczęły krążyć pogłoski, że Jezus ukazuje się kolejnym osobom.

Żyli w ciągłym napięciu, ich nerwy były na skraju wytrzymałości. Wtedy jednak Jezus sam stanął pośród nich i powiedział: „Pokój wam!" (Łk 24,36)!

W nich jednak nie było pokoju. Wstrząśnięci i przerażeni, cofnęli się, nie dowierzając własnym oczom. Na próżno Jezus pokazywał swoje ręce i stopy, a nawet jadł wobec nich, aby ich przekonać, że żyje. To wszystko jeszcze nie wystarczało. Nie byli w stanie iść do świata jako Jego świadkowie, aż do chwili, gdy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

Jezus chce uczynić to samo również dla nas. Może nie przeżywasz dziś takiej huśtawki emocjonalnej jak Apostołowie, ale przecież każdy z nas ma swoje wzloty i upadki. Może problemy finansowe czy zdrowotne przygniotły nas do tego stopnia, że nie oczekujemy już wiele od Boga, zastanawiając się tylko czasem, dlaczego w tak dziwny sposób działa w naszym życiu. Zamiast jednak z zakłopotaniem drapać się po głowie, możemy pójść za światłem dzisiejszej Ewangelii. Możemy prosić Pana, aby oświecił nasze ograniczone umysły swoim słowem. Możemy spotkać Go w Piśmie Świętym, prosząc, by uciszał nasze lęki, rozpraszał zamęt i dawał pewność swojej miłości.

Poświęć dziś trochę czasu na rozważenie czytań mszalnych. Proś Ducha Świętego, aby oświecił twój umysł i pomógł ci znaleźć w nich to, co odnosi się do twojego życia. Jeśli jakiś werset czy fragment porusza cię w sposób szczególny, zapisz go sobie i zastanów się nad nim. Co Bóg mówi do ciebie przez to słowo? Czy pomaga ci zrozumieć swoje prawdy? Czy daje ci słowo pociechy?

Czy udziela światła co do ważnej decyzji, którą musisz podjąć? Pamiętaj też, że poza tym wszystkim Pan przez to słowo uzdalnia cię do świadczenia o Nim - tak jak uzdolnił swoich uczniów!

„Jezu, dotknij Twym słowem moje serce i oświeć mój umysł! Naucz mnie Twoich prawd, abym trwał przy nich niezależnie od tego, co się wydarzy."

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 4(2013), s. 21n.]

Medytacje na każdy dzień, Środa - 3 kwietnia

Środa, 3 kwietnia
Dz 3,1-10

Co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź! (Dz 3,6)

   Wyobraź sobie, że porządkujesz dom starszego krewnego i nagle odkrywasz tam zasnuty kurzem obraz, który okazuje się autentycznym dziełem Renoira. Wiele razy przekładałeś go z miejsca na miejsce nieświadom jego wartości, teraz jednak spojrzałeś na niego świeżym okiem i zrozumiałeś, że masz przed sobą bezcenne arcydzieło.
   Podobny scenariusz odnajdujemy w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Codziennie idąc na modlitwę do świątyni, Piotr i Jan przechodzili przez bramę zwaną Piękną, o której badacze mówią, że była ozdobiona okuciami z brązu i złota. Musiała wprawiać w zachwyt patrzących! Piotr i Jan przechodzili również obok chromego żebraka, który miał zwyczaj siadywać przy tej bramie. Nigdy wcześniej nie zwrócili na niego uwagi. Musiał wydawać się tak mało znaczący w porównaniu ze wspaniałością otoczenia.
   Jednak z jakiegoś powodu Duch Święty właśnie tego dnia otworzył oczy Piotra i Jana na człowieka, którego codziennie mijali. Nagle przyciągnął on ich spojrzenie i nabrali pewności, że zostanie uzdrowiony. A kiedy cud się dokonał, człowiek ten zareagował tak entuzjastycznie, że wszyscy wokół nagle zainteresowali się jego osobą, dostrzegając jego piękno i wartość. Bóg nie zadawałby sobie przecież trudu uzdrowienia kogoś, kto nie jest dla Niego nic wart!
   Piękno świata jest zawsze przed naszymi oczami, możemy je oglądać i podziwiać. Bóg jednak pragnie otwierać nam oczy również na to piękno, które pozostaje przed nami zakryte. Chce nauczyć nas patrzeć na ludzi, których codziennie mijamy, i dostrzegać ich bezcenną wartość - nie po to, by ich podziwiać, ale by traktować ich z szacunkiem, na jaki zasługują. Wyobraźmy sobie, jak wiele dokonałoby się uzdrowień i nawróceń, jak wiele pokoju wnieślibyśmy w ten świat, gdybyśmy potrafili zobaczyć piękno i chwałę obecne w każdej osobie ludzkiej!

„Panie, podnieś zasłonę, która nie pozwala mi dostrzec, jak cenny jest dla Ciebie każdy człowiek. Pomóż mi uwierzyć w Twoją miłość do każdego z ludzi. Udziel mi daru współczucia i odwagi, abym mógł nieść innym Twoją miłość."

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 4(2013), s. 21]

Medytacje na każdy dzień, Wtorek - 2 kwietnia

Wtorek, 2 kwietnia

Dz 2,36-41

Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca. (Dz 2,37)

   Zwykle rozpoczynamy nowy dzień z konkretną wizją tego, co on nam przyniesie. Także pięć tysięcy Żydów, o których mówi nam dzisiejsze pierwsze czytanie, miało tego dnia swoje własne plany i oczekiwania. Przybyli oni do Jerozolimy, aby - jak co roku - świętować tam Pięćdziesiątnicę.
   Jednak w pewnym momencie zaczęło się dziać coś nieoczekiwanego. Nagle powiał wicher, w powietrzu zatańczyły ogniste języki. Ogarnięci jakimś przedziwnym zapałem, prości rybacy, sprawiający wrażenie pijanych, zaczęli głośno wysławiać Boga. Ten dzień zdecydowanie nie potoczył się zgodnie z utartą tradycją!
   Nie od razu dla wszystkich stało się jasne, że dzieje się coś nie tylko niezwykłego, ale i nadprzyrodzonego. A w dodatku dotykającego w osobisty sposób każdego z zebranych. Gdy Piotr opowiedział zgromadzonym tłumom o Jezusie i Jego cudownym, zbawczym zmartwychwstaniu, słuchacze „przejęli się do głębi serca" (Dz 2,37). To, co początkowo obudziło w nich jedynie ciekawość a może i zdenerwowanie z powodu zakłócenia przebiegu święta - zakończyło się wielką radością. Jezus powstał z martwych, co więcej, Jego Święty Duch działał w zgromadzonych, otwierając ich serca na Ewangelię. Historia Jezusa dotykała ich osobiście, trwale przemieniając ich życie.
   Również Maria Magdalena przybyła do grobu z konkretnymi oczekiwaniami -    spodziewała się znaleźć tam zawinięte w płótna ciało Jezusa. Jego tam jednak nie było! Jej smutek ustąpił dopiero wówczas, gdy Jezus wezwał ją po imieniu, wlewając życie i nadzieję w jej zranione, udręczone serce.
   Obie te historie mówią nam, że Jezus ma moc poruszyć nasze serca i wprowadzić nas na nowy, wyższy poziom wiary. Poruszeni Jego słowem, pragniemy Mu odpowiedzieć, pragniemy przybliżyć się do Niego i naśladować Go wierniej niż dotąd. Nasza miłość ku Niemu wzrasta. Pragnienia ziemskie ustępują pragnieniom niebieskim. Nie jest to wynikiem naszych wysiłków, lecz dziełem Boga, który mocą swego Ducha przemienia nasze życie!
   Zgromadzeni w Jerozolimie otworzyli się na przyjęcie chrztu i daru Ducha Świętego. Żałoba Marii Magdaleny zamieniła się w radość, a ona sama pobiegła do uczniów, aby im powiedzieć, że widziała Pana. Być może i tobie Bóg przygotował dziś coś niespodziewanego. Jak Mu odpowiesz?

„Jezu, dziękuję Ci za Twoje zmartwychwstanie. Dziękuję Ci za to, że przemieniasz mnie i umacniasz moją wiarę."

[Słowo wśród nas. Medytacje na każdy dzień 4(2013), s. 20]

Losowa

Informacje

informacjeMsze Święte:
Dni powszednie: 6.30, 7:00, 18:00
Sobota: 15.00 (DPS); Niedziela: 6:45 (niemiecka), 7:00 (w szpitalu), 7:45, 9:00 (młodzieżowa), 9:00 (w Księżym Lesie), 10:15 (rodzinna), 11:30 (suma), 15.00 (chrzcielna w każdą pierwszą niedzielę miesiąca), 18:00.

Sakrament Pokuty: w dni powszednie: zasadniczo pół godziny przed Mszą św. W soboty: od godz. 17.00. W niedziele i uroczystości: w czasie Mszy św. o godz.: 6.45, 7. 45 i 11.30.

Kancelaria Parafialna: poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek: 8:00 - 9:30, 16.00 - 17.30. W środy - nieczynna.

Adoracja w kościele Bożego Ciała: w dni powszednie: 6.30 - 17.15; w niedziele i uroczystości: 7.00 - 16.45.

 

Menu duchowe

czytania

brewiarz

katechezy

minuta

mysl

dla ducha

Modlitwa do Patrona

modlitwaŚwięty Wawrzyńcu, zaufany diakonie papieża św. Sykstusa II i męczenniku rzymski, módl się za nami. Ty umiałeś stać się ziarnem wydającym obfity plon. Poszedłeś za Chrystusem, służąc Kościołowi przy boku papieża. Po uwięzieniu i odejściu do Pana św. Sykstusa II, zachowałeś bardzo trzeźwy osąd sytuacji i pieniądze kościelne, których zarządzanie Tobie powierzono, wszystkie rozdałeś pomiędzy ubogich. Była to dobra lokata i wspaniałe świadectwo, kiedy sądzony wskazałeś tychże ubogich mówiąc: Oto są skarby Kościoła. Wypraszaj nam współczesnym członkom tegoż Kościoła posiadanie takiego konta zysków. Ty nie umiłowałeś tego życia i bogactw, ale wszystko widziałeś w perspektywie życia wiecznego. Żyłeś wezwaniem Chrystusa, idąc za Nim wiernie jak mąż sprawiedliy, który obdarza ubogich. Na koniec umiałeś z godnością oddać ducha Panu, któremu przez całe życie służyłeś. Dziękujemy dobremu Bogu za światło Twojego przykładu. Jak silny musiał być ogień miłości ku Chrystusowi w Tobie, skoro gasił żar ognia naturalnego. Prosimy, wspieraj nas swoim wsawiennictwem w walce z mocami ciemności. Amen.

Licznik

6766590
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W poprzenim tygodniu
W tym miesiącu
W poprzenim miesiącu
Wszystkie
6549
12993
49745
6637262
243573
304585
6766590

Twoje IP: 54.196.117.47
Czas: 2017-06-23 08:29:51